UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

.. .Musiałam oddać do schroniska psa, którego znalazłam na ulicach Elbląga 27 sierpnia 2008r. Nie mogłam go przyjąc z powodów mieszkaniowych. Zostalam poinformowana, że weterynarz zbada psa dopiero w poniedzialek, ponieważ JEST NA URLOPIE! Psa oddalam w środę. .. .Wpuszczono mnie na izolatkę, ale nie pozwolono zbliżyć się do psa. A on? On leżal słabiutki, wyczerpany. Było jedzenie i picie. Ale ten piesek nie widzial zbyt dobrze, był słaby. .. Aby zjeść i pic musial przejść przez próg. Na to był za słaby. Prosiłam, zeby pozwolono mi nakarmić pieska. Błagałam. .. .Nie. W sobotę znalazłam pieskowi dom u znajomej. Chciałam go odebrać ze schroniska i zadzwoniłam tam w sobote o godzinie 23:00.Usłyszałam, że piesek musi dokonczyc kwarantannę. .Dlaczego piesek nie został mi wydany? Był dom dla niego. .. Wkrótce potem otrzymalam informację, że mały Pinio zmarł w schronisku. .A dog niemiecki?. .. Piękny dog niemiecki, oddany do schroniska potwornie wychudzony. .. Zaalarmowane wolontariuszki z Olsztyna oferowały natychmiatową pomoc. Nie! Decyzja odmowna! Pies musi odbyć kwarantannę! Sunia została oddana do schroniska z książeczką zdrowia, według której była regularnie szczepiona i odrobaczana od roku 2000.Po co więc kwarantanna? Hera w schronisku nie była leczona. Nie przyswajała karmy. Miała NON STOP biegunkę. .. Po 14 dniach wyszla i natychmiast została odwieziona do szpitala w Olsztynie, gdzie sztab weterynarzy czuwał nad jej zdrowiem. W dniu wyjścia ważyła juz tylko 38 kg. .

Aleksandra Cnota

Anuluj