UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Temat ten powinien już dawno być poruszony w rozmowach między PKP a władzami Elbląga i pozostałych miejscowości nad Zalewem Wiślanym. Pytamy się, co doprowadziło do likwidacji tej linii kolejowej? Nierentowność przewozów? Gdyby rozkład był dostosowany do potrzeb mieszkańców nie byłoby sytuacji, że jeździłyby puste składy. Likwidacja zakładów? W Tolkmicku nadal funkcjonuje przetwórnia, gdzie w sezonie przetwórczym występuje zapotrzebowanie na pracowników. W 2007 r. z Tolkmicka była możliwość przepłynięcia statkiem do Krynicy M. W tym roku ze względu na remont nadbrzeża portowego w Tolkmicku przepłynięcie do Krynicy M. możliwe było tylko z Fromborka (gdzie z Tolkmicka dojazdu brak). W ub. r. słyszałem od jednego z pracowników PKP, że spółka przymierzała się do reaktywacji linii kolejowej. .. Rok minął i nic. .. Uważam, że reaktywacja linii kolejowej Elbląg - Braniewo to inwestycja w przyszłość. Region położony nad Zalewem Wiślanym - atrakcyjny turystycznie - powinien rozwijać się w tym kierunku. Jeśli gminy nadzalewowe postawią na turystykę (np. tworząc gospodarstwa agroturystyczne) jest szansa na rozwój regionu i perspektywa tego, że funkcjonowanie linii kolejowej nad Zalewem Wiślanym będzie opłacalne. Właściwe dostosowanie rozkładu jazdy nie tylko umożliwi mieszkańcom dojazdy do pracy, dzieciom do szkoły, lecz pozwoli turystom na korzystanie z uroków tego atrakcyjnego terenu.
raddik