UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
tak sobie czytam. .. procz pana wojtka jakos zaden dyskutant (a pewnie i pan doktor) nie pomysla o tym, ze w czasach powstawania elblaga pojecia "polak" czy "niemiec" nie miala dzisiejszego znaczenia. pan balk nie czul zapewne sie niemcem, a raczej saksonczykiem, pozniej zas poddanym wielkigo mistrza a w koncu sluga bozym. jego swiadomosc narodowa raczej nie istniala. poczucie narodowosci we wspolczesnym znaczeniu to DUZO pozniejsze czasy. niemal wszystkim dyskutantom, zwlaszcza bogoojczyznianym przeciwnikom pomnika, brakuje dystansu. to byl ZALOZYCIEL miasta, nie ma zanczenia ze niemiec, krzyzak, wegetarianin czy kosmita. tylko to sie liczy i TYLKO to oddawalby pomnik. hold zalozycielowi. mamy to szczescire ze wiemy jak sie nazywal. .. .te wszystkie zalosne hasla o niemieckosci pomnika, czy o powrocie starego faszystowskiego porzadku swiadcza li tylko o atrofii umyslowej je gloszacego. ze balk do swietoszkow nie nalezal, coz. .takie byly czasy. jagiellonczyk (dwa pomniki) tez swiety nie byl. .. oddajmy czesc pamieci, nie maluczkiej polskiej, zacietrzewionej i zapieklej w nienawisci mentalnosci. a pan tomczyk winien zajac sie obrazami i teatrem, nie szczuciem.
asphodel