UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Zenujacy stan elbląskich obiektów sportowych to nie do końca tylko i wyłącznie kwestia kasy. 3 tyg temu wróciłem z urlopu w Szwecji(byłem w mieście mniejszym troche od Elbląga), mój 9 letni syn równiez trenuje w elbląskiej Olimpii, więc i tam chodziliśmy prawie codziennie pokopać piłke. Więc wyglądało to tak; na powierzchni ok 5 krotnie większej od boisk na ul. Skrzydlatej mieściło sie 3 boiska pełnowymiarowe i 6 boisk mniejszych dla dzieci, bramki aluminiowe na każdym boisku oczywiście z siatkami każde boisko miało zrobione linie, trawka skoszona. Był to obiekt ogólnodostepny dla każdego nie ogrodzony obok duzy parking nikt nie chował tych bramek na noc -u nas nie do pomyślenia, nie widziałem tam ludzi spacerujących z psami, potłuczonych butelek itp. Sądze ze nie byłby to problem zrobić coś takiego na ul. Skrzydlatej ale siatki z bramek zginęłyby w pierwszy dzień a same bramki w pierwszą noc nie wspominając juz o stanie murawy. Nie jest to TYLKO kwestia pieniędzy ale przede wszytskim kultury i mentalności.
fan futbolu