UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Gwoli ścisłości. 1.Mój głos nie dotyczył meritum prac badawczych, ale sugestii o winie samorządowców. Nie zgadzam się z tymi oskarżeniami, bo samorządy bardzo dużo inwestują w ochronę środowiska - także te wokół Zalewu, nie ich wina, że zakres zaniedbań jest tak ogromny. 2.Porównanie z Wielkimi Jeziorami Mazurskimi byłoby dobre, gdyby z Zalewu żyło kilkuset hotelarzy (a samorządy z podatków), którzy - tak jak nad jeziorami - mieliby 40 tysięcy miejsc noclegowych. Gdy nad Zalewem organizowaliśmy konferencję, trudno było zakwaterować 50 jej uczestników. Przed nami daleka droga i wiedzie ona różnymi tropami. 3.Zalew jest akwenem morskim, co także utrudnia gospodarowanie na nim i wydawanie pieniędzy np. samorządowych. I po czwarte, jestem adwokatem nie swojej sprawy - bo nie jestem członkiem żadnych nadzalewowych władz samorządowych. Z pozycji samorządu wojewódzkiego zajmuję się Zalewem od roku. To chyba trochę za wcześnie na indywidualne sądy. I rzecz najważniejsza - szukajmy ludzi, którzy chcą rozwoju Zalewu, a nie pretekstów do oskarżeń - jeśli naprawdę zależy nam na sukcesie.
J. Wcisła