UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Brawa dla naukowców! Gdyby nie ten artykuł, nie byłoby nawet zalążka problemu Wiślanego Zalewu, bo przecież "miejska i wojewódzka władza" poza tematami zastępczymi /np. Port Morski ?! w Elblągu, przekop Mierzeji, trasa E-70 z Antwerpii do Klajpedy / nie jest skora do wyjaśniania społeczeństwu własnej niekompetencji. Nie tak dawno, czytelnicy obydwu miejscowych portali - kisząc sie we wlasnym sosie - komentowali problem rezerwatu i jego granic w Zatoce Elbląskiej, w kontekście zakazu możliwości żeglugowych po rzece Elbląg, na Zalew i odwrotnie. Nikt i niczego / z osób odpowiedzialnych / nie wyjaśnił, czy i jakie dzialania zostały podjęte lub jaki jest stan faktyczny tej sprawy. Podobnie rzecz ma się z problemem poruszonym przez autorytety naukowe. Bardzo dobrze, że chociaż naukowcy zaprezentowali swoje stanowisko w sprawie wód Zalewu, ale czy to nie jest kolejne wołanie na puszczy? Czy milczenie władz nie jest "milczeniem owiec"? Najwyższy czas, aby zgodnie z prawem dziennikarskim, władza odpowiadala na problemy poruszane przez obywateli. Jako wyborca chciałbym wiedzieć, co zamierza władza zrobić, chcialbym znać stanowisko naukowe i nie być skazanym na różne "banialuki" nieznanych mi "prowokatorów" "balticów" i wielu innych bezimiennych "znawcow tematu". Wiem, kim są: prezydent miasta, starosta elbląski, burmistrze miast i gmin oraz wójt / ważna osobistość wojewodzka / i od nich oczekuję merytorycznej odpowiedzi lub informacji.
zdegustowany elblążanin