UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Nie będę daleki od prawdy, gdy powiem (z malkontenckim zacięciem jak w kółko powtarzacie), że znowuż na ołtarzu wyższych racji i błogostanu pustosłowia umrze jakakolwiek idea stworzenia Zalewu Wiślanego - stworzona i choć raz doprowadzona do końca. Ta pustynia (na wodzie) komunikacji i infrastruktury należnej takim miejscom w sposób szczególny wyróżnia nas już nawet z obszaru Polski. I nie chce mi się wierzyć, że animatorzy do tej pory trwającego przez dziesiątki lat dziwnego błogostanu, staczającego nas w coraz odleglejsze zakątki zapyziałego świata (od czasów administracji niemieckiej tymi terenami) - są w stanie osiągnąć jakikolwiek pozytywny wynik swych pozornych zabiegów - wszak, jaki koń jest każdy widzi. Inwentaryzacja + prace koncepcyjno-studialne + projekt wykonawczy + realizacja. To jedyny scenariusz uleczenia tej biednej krainy z wszystkich plag, które ją spotkały od 1945r. Macie inny?
AborygenMiejscowy