UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Drodzy miłośnicy technokracji, czyli rządów fachowców, wzrusza mnie Was sceptycyzm w myśl zasady: to nie może się udać. Zapewniam Was, że o Zalewie rozmawiają fachowcy, politycy tylko podejmują polityczne decyzje - tak ten świat jest ułożony. One są Zalewowi potrzebne. Droga wodna E-70 rzeczywiście powinna mieć głębokość 2,8 m a nie 1,8 - ale jeśli nie można dzisiaj rządu namówić do stosowania postanowień Konwencji AGN, to czy nie warto podejmować choćby częściowych wysiłków? Osiągnięcie klasy II (czyli m. in. głębokości 1,8 m będzie kosztowało grubo ponad 4 mld zł) i fachowcy - moim zdaniem przekonująco - mówią, że opłaca się te pieniądze wydać, choćby po to by nie zapchać dróg ciężarówkami. Umożliwi to pływanie barek o ładowności 500 ton - jedna taka barka to 20 TIRów! Niemcom i Holendrom to się opłaca - dlaczego nam miałoby się nie opłacać?