UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Też wracałem przez Marzęcino. Skręciliśmy później na prom, ale okazało się, że na ten sam pomysł wpadło 50 innych kierowców, toteż zawróciliśmy i pojechaliśmy już w stronę siódemki. Była zapchana, ale dało się włączyć do ruchu i jakoś jechać. A co do latarni, to trzeba się pilnować. Z latarniami nie ma żartów. Przebiegłe to bestie.

Sven

Anuluj