UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Różnica pomiędzy nami polega na tym, Wielce Szlachetny Purysto, że ja starając się udowodnić totalna niemoc, wobec dnia dzisiejszego, otaczającego nas świata iluzji - twierdzę - że niefunkcjonujący traktor ma zepsute jedno koło i nie nadaje się do eksploatacji. Natomiast znakomita większość, jak widzę adwersarzy pieje z zachwytu, że są jeszcze trzy koła i jest świetnie, bo juz niedługo będzie traktor jeździł. Przyznam, że też już ten ustawiczny chocholi taniec mnie meczy, no, bo ileż razy można udowadniać, że się nie jest wielbłądem i że z tym traktorem nie mam nic wspólnego. To nic - mimo wszystko jest wielu, którzy obarczają mnie wina za stan traktora nie wspominając nic o traktorzyście i jego pomocnikach, którzy to maja wszystko w głębokim poważaniu. Nic tylko rygorystyczny (i to bardzo) konkurs na wybory samorządowe może zmienić, choć trochę nasza rzeczywistości uwikłaną w bezsensowną walkę z cieniem głupoty, ignoranctwa i swoistej gry pozorów nobilitowanej do ceremonialnych zabiegów najwyższej rangi. EEEEE zaklęty krąg niemocy. I tym o to sposobem daleko odbiegliśmy od stadionów, sportu rekreacji i życia. Tak i to właśnie jest sposób na przetrwanie ino, że nie mój - ja nie jestem jego ojcem.
AborygenMiejscowy