UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Mogę również podać przykład niebezpiecznego przejścia dla pieszych, mimo, że jest na nim umieszczona sygnalizacja świetlna. Codziennie rano ok. godziny 7.40 idę z synem do przedszkola i przechodzę przez przejście dla pieszych na ulicy Ogólnej na przeciwko sklepu Sandra. Czekam, aż będzie zielone światło, abym mogła bezpiecznie przejść. Nadaremnie. Tuż przde mną i za moimi piętami ciągnie się sznurek pędzących samochodów, więc po co mam czekać ???. Współczuje dzieciom, które chodzą tą drogą do szkoły same, a jest ich naprawdę dużo. To co się dzieje na tym przejściu dla pieszych jest godne czyjejś uwagi i politowania. Nawet kierowca autobusu nr 12,który skręca w ulicę Broniewskiego (codziennie) nie widzi zielonego światła. Więc po co są te światła, skoro i tak nie jest bezpiecznie? Zastanawiam się tylko jak mam niedługo póścić dzieci same do szkoły skoro nawet na zielonym świetle nie mogą spokojnie przejść. Zastanawiają mnie te kobiety, które jeżdżą jak szalone na zielonym świetle, czy one nie mają dzieci? Może po prostu ich dzieci tamtędy nie chodzą i mają to wszystko w D. .. .Gratulacje kierowcy!!!