UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Zdarzyło się nieszczęście. .. ileż to razy przejeżdżam uliczką osiedlową ciasno obstawioną po jednej stronie zaparkowanymi samochodami wypatrując, czy przypadkiem spomiędzy tych samochodów nie wyskoczy na jezdnię dziecko? Te dzieci samopas biegające po podwórku są nieraz takie małe, że ich głowy nie wystają znad maski zaparkowanego samochodu (gdzie są w tym czasie rodzice???), stąd można je zauważyć dopiero wtedy, gdy znajdą się niespodziewanie na ulicy. .. Skóra mi cierpnie, gdy patrzę na młodych kierowców, którzy nie zdaje sobie sprawy z tego ryzyka i urządzają sobie wyścigi na takiej drodze. A kierowcy który potrącił to dziecko szczerze współczuję.

też kierowca

Anuluj