UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

jedna wielka farsa -2 lata temu pojechalem nad wode- kolo staergo mostu w jeglowniku mialem jakis kij -wedke 2 m i kulke maki -upal niemilosierny godz 11 przed poludniem -woda zarosnieta, rzesa - splawik zrobiony z zeschnietego kijka -pokłociłem sie ze slubna chcialem posiedziec -dopadli mnie -chcieli 200 zlotych w gotowce - nie dalem -skierowano mnie do jakiegos naczelnika na starym miescie -młody facet -zaproponowal zamiane 200 zlotych mandatu na karte za 170 zlotych bez egzaminu, bez wiedzy, bez znajomosci przedmiotu -chodziło chyba o to ze trzeba jakos zarobic na czynsz ---- nie zaplacilem wolalem komornika w domu do zaplaty tych 200 zl. splacilem z renty wraz z odsetkami z racji wyroku sadowego---- a syf porzucone opakowania po zanetach, flaki po wypatroszonych rybach, butelki po piwie -masa plastiku i innych smieci --jak byla tak jest --to wlasnie syf legalnych --170 cio zlotowych wedkarzy spod znaku sukienniczej --tego nie pilnuja -a szkoda-zaznaczam --nie wrzucam wszystkich wedkarzy do jednego wora --znam i prawdziwych i dla tych jestem pelen podziwu i szacunku dla ich zamilowania i hobby

gosc nad woda

Anuluj