UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Wczoraj w gazecie czytałem że elbląskiej radnej przeszkadzają "spowalniacze" na ulicach. Światła dla pieszych ustawia się tak, żeby były dwuetapowe i przejście przez ulicę trwa nawet 5 minut. Czy naprawdę taki problem jest o 20 sekund wydłużyć czas świateł. Czy to spowoduje takie straszne korki? Co mają powiedzieć osoby starsze, którym jeden etap nie wystarcza na przejście. Czy kierowcy w samochodzie ciężko jest posiedzieć w cieple na światłach o 20 sekund dłużej. Pieszy w deszczu musi moknąć marznąć i czekać na zielone (na którym jeszcze bardziej musi uważać bo jest zielona strzałka dla samochodów). O co w tym wszystkim chodzi? Posiadanie samochodu jest przywilejem szlacheckim? Pieszy musi uważać na chodniku, bo rozpędzony samochód może go zabić. Kto, pytam KTO tego pilnuje, KTO za to odpowiada. Rozumiem że władze miasta, ale też jeżdżą samochodami. Tylko że są też ludzie którzy nie lubią jeździć, i jest ich sporo. Jeśli chcę chodzić pieszo, to dla czego jestem na każdym kroku dyskryminowany. Strach jest przechodzić przez ulicę, dlaczego nikt z tym nic nie robi, a jest coraz gorzej. Idzie wiosna, wkrótce wyjadą "tuningi", zacznie się nowa era koszmaru. TEŻ PŁACĘ PODATKI i chcę szacunku.
frustrat_001