UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Do 'myślący właściciel psa", masz jednak rację art. 33.3.Ustawy o Ochronie Zwierząt Zdziczałe psy i koty przebywające bez opieki i dozoru człowieka na terenie obwodów łowieckich w odległości większej niż 200 metrów od zabudowań mieszkalnych i stanowiące zagrożenie dla zwierząt dziko żyjących, w tym zwierząt łownych, mogą być zwalczane przez dzierżawców lub zarządców obwodów łowieckich. Tylko, że psy biegały w pobliżu zabudowań, czyli czyjeś były (nie zawsze ścicsłe trzymanie się przepisów jest dobre), a jeśli myśliwy chciał dać nauczkę, to najbardziej ucierpiały psy. W lesie to niestety musiałabym przyznać rację myśliwym strzelającym do psów bez nadzoru, ale w granicach zabudowań, to dalej jest dla mnie niegodne. A właścicieli wałęsających się psów powinno się karać wysokimi mandatami, to by była nauczka.