UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Dokładnie. Ta przekładnia to WPU200,została wyprodukowana w MAAG Gear Zamech i załadowana na suwnicy która znajduje się nad kanałem. Suwnica nie ma nic wspólnego z Alstomem - nawet nie stoi na terenie tej firmy. Normalnie została by załadowana na barkę i popłynęła do gdańska ale z uwagi na lód przez śluzy nie można jeszcze a jedyny statek który ma zezwolenie na przejście cieśniny Pilawskiej chce tyle kasy z uwagi na to że jest monopolistą że zdecydowano się na transport drogowy. Dopóki nie będzie przekopu to trzeba sobie radzić z transportem w zimę. A to że przyczepa sie rozwaliła może być spowodowane zmęczeniem materiału, wadą konstrukcyjną. No i najważniejsze - 300 tonowy dźwig jest potrzebny żeby ją ruszyć parę metrów a tu niektórzy widzą jak latająca przekładnia masakruje kilka autobusów i tysiące ludzi. Ubawiło mnie to. Widziałem ją przed wyjazdem jak wychodziłem z pracy i spód przyczepy był jakieś 40 cm nad ziemią. Jak się złamała rama to nawet metra nie przejechała ta przyczepa!! Nawet z dużej góry by nie zjechała a co dopiero na tych Himalajach jakie są pomiędzy Elblągiem a Gdańskiem.
Inżynier