UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Nasuwają się wspomnienia. Pierwsze zapisy przed PTTK na ul. Bema. Chmara ludzi. Pierwqszy trening na Grottgera. Własnoręcznie zrobiony szablon i napis i farbą olejną na koszulce"Karate kyokushinkai" a w środku pięść. Duma i honor. Pierwsze egzaminy z Andrzejem Drewnakiem i zielony pas. Wgnieciona kość policzkowa Wojtka O. po ushiro geri Ciabachy z Bydgoszczy. Pięciogodzinny zimowy trening pod Górą Chrobrego, obóż kondycyjne na Jezioraku i nocny trening przy księżycu w wodzie. Mai gesi, mawashi-geri i tsuki w wodę z kiajem. Kto był ten wie o czym piszę. Pierwszy start na Mistrzostwach Polski, start na Mistrzostwach Okręgu Północnego i trzecie miejsce. 18 lat a jaka radość z pokonanmia Witmana z Gdańska. Skoki yoko tobi geri z Gęsiej Góry ze 20 m w dół. łDrugi egzamin i ciemnobrązowy pas. Służba wojskowa. Kiedy odchodziłem było nas ośmiu z tych, którzy zaczynali:Rysiek Gębka, Jarek Szlagowski, Jacek Szulc, Mietek Kublik, Wojciechowskibdb, Sławek Zmijewski, Paweł Cwik i Tadeusz Cwik. Wpływ Karate i Olka Płyszewskiego na moje dalsze losy?Zasadnicze. W wojsku-jednostka specjalna, po wojsku przez wiele lat także. Aktualnie dwie firmy, których treść to siła, obrona i walka, ochrona. Dwie osoby, które wywarły na moje życie największy wpływ?Moja żona i Aleksander Płyszewski. Muzyka?Ta z medytacji podczas treningów-Pink Floyd i ich Dog z płyty Animals. Na Mistrzostwach będę na pewno.

Dżako

Anuluj