UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Miałem kiedyś okazje jechać samochodem który się zapalił ( nie było żadnych oznak zaczynającej się katastrofy, jak zobaczyliśmy dymek to ogień już prawie wskoczył do kabiny), to był moment całe szczęście ze udało sie go jeszcze zatrzymać wyskoczyliśmy przez otwarte okna bo central zablokował drzwi ( a przynajmniej tak nam sie wydaje ), 1 gaśnica nie wystarczyła, kilku kierowców którzy się zatrzymali dali nam swoje ale tez to było za mało, samochód udało się zagasić dopiero przy udziale mieszkańców wioski którzy donosili w wiadrach wodę. .. .do przybycia straży. .. .. samochód był zagaszony. ( do mieszkańców wsi Pagórki wielkie dzięki za pomoc ) Wiec ten kto nie widział jak zapala sie samochód niech się nie wypowiada. .. i modli sie aby go to nie spotkało. .. .czasami zapalają się i nowe auta a przyczyny są różne niekoniecznie z winy właściciela. .. bo o niego nie dbał. .. a stary to nie znaczy ze już złom. .. wiec nie obrażajcie ludzi. .. mnie szkoda tego właściciela miał taki na jaki go było stać.
s.g