UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Jakaś nawiedzona pannica wychowana na wzorcach disneyowskich bredzi o prawie psów do" komunikowania się". Pomijam już fakt ze to horrendalna bzdura bo drą ryja nie po to by się komunikować tylko ze zwykłej, tępej bezmyślnosci. Sierotka, troszcząca sie o prawa psów zapomina o prawie człowieka do spokoju, zapomina też o OBOWIAZKU właściciela zadbania o to by pies, czy inne bydle nie terroryzowało współmieskańców emitowanymi dźwiękami. To elementarny wymóg kultury, niestety psiarze z reguły poprzestają na posiadaniu psa, kultura, rozumiana jako szacunek dla praw innych ludzi to u nich rzadkosć.

Nodog

Anuluj