UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
dr Flak źle mi się kojarzy, pierwszy poród, 22 lata, 10 godzin skurczów, a dr nawet nie zaszedł do sali porodowej, żeby nie wspaniała położna śp. Pani Władzia, anioł, wylądowałabym na cesarce, a dziecko byłoby niedotlenione, zaznaczam, że byłam jedyną pacjentką, i to była niedziela, więc dr był wypoczęty, do tego zaczął zszywac, zanim znieczulenie zadziałało i ordynarnie mnie dyscyplinował, gdy okazaywałam, że mnie boli. .. brrr. ..
kobieta