UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Pomijam fakt, że jakiś bliżej nieokreślony koleś chrzani totalne bzdury o nas (co podpada chyba pod 'pomówienia wyrzucamy do kosza') - że niby gramy 5 lat, kiedy gramy rok, że niby gramy prawie same covery, kiedy nie zagraliśmy ani jednego (choć to samo w sobie nie jest takie złe; najwidoczniej tak mu się spodobały nasze kawałki, że uznał je za scoverowane ^^), co jest? zazdrość, że ktoś nas pochwalił? Ja tam bawiłem się świetnie, zresztą tak jak cały mój band, przekazaliśmy innym tą energię, bawili się razem z nami - poczuliśmy rocka - osiągnąłęm swój cel... I co Wam do tego? Nie podoba się? Nie słuchaj, nie oglądaj, odpi**z się i daj się bawić! Nie spełniamy oczekiwań? Trudno, za niski poziom, szukaj wyżej. Jeśli trafiliśmy nawet tylko do garstki odbiorców, to dla mnie jest to sukces i mi wystarcza. A że średnia wieku niska? A co, nigdy nie byłeś młody? Za dużo 'dzieci'? To wypiep*** do opery, a nie na koncert rockowy. Że niby wszystkie kapele się 'podszywają' pod idoli? A kto się na nikim nie wzoruje? Jesteś taki oryginalny? Pokaż się nam, z pewnością jesteś boski! Żygać się chce od tego Waszego smęcenia. Bo najłatwiej krytykować, bezpiecznie, zza monitora. Każdy zespół przekazał swoją 'sztukę' - i jeśli nawet nie zawsze była przez duże "S" to towarzyszyły jej emocje. Tylko to jest ważne. WSZYSCY DALIŚMY CZADU PIEP***Ć MALKOTENTÓW
martin_s