UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Wg mnie to, że rynek jest w środku miasta nie robi z nas trzeciego świata i nie przysparza nam wstydu. Jest wiele miast w UE tej "bardziej cywilizowanej" które mają takie targowiska mniejsze lub większe i nie koniecznie na swoich obrzeżach. Różnica polega jednak na tym, że są to targowiska czyste, schludne, ładne, kolorowe. Są elementem architektury danego miasta - tak jak dość często pokazywane w telewizji targowiska w Francuskich miastach z kolorowymi straganami, zadbanymi stoiskami. Czego niestety nie można powiedzieć o rynku w Elblagu. Jedyne co najbardziej zapamiętują przyjezdni to brud, dewastacja i śmieci, tyle tylko że przyczyną tego brudu i dewastacji jesteśmy my sami - sprzedający i kupujący.Różnicą jest również to , że o porządek i czystość wokół stoisk dbają i pilnują także ludzie prowadzący tam działalność handlową - czego na rynku w Elblągu u wielu handlujących się nie spotyka. Ogromnej ilości ludziom zwiedzających świat zapada w pamięć wycieczka i możliwość robienia zakupów na takich targowiskach, o których bardzo często opowiadają , o ich wyglądzie, atmosferze, klimacie ,kolorycie o różnorodnych rzeczach, które można tam zobaczyć i kupić. Według mnie można z tego targowiska zrobić jedną z z naprawdę niewielu atrakcji turystycznych Elbląga, która mogłaby przyciągać potencjalnych turystów swoją niespotykaną np. architekturą lub klimatem. Wszystko zależy od inicjatywy i pomysłowości ludzi pracujących na tym targowisku w Elblągu jak i od kupujących.

Centrino

Anuluj