UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Na początku lat 70-tych musieliśmy wraz z całą rodziną wyprowadzić się z willi obok na której stanął kiosk kwiaciarnia.Jakoś wtedy nikt nie miał skrupułów go zburzyć choć wtedy i teraz miastem rządzili komuniści.A była to fajna wielka chałupa a braciaki jeździli po nim rowerami.Wracając do rzeczywistości to przedmówca ma rację ;cackają się z tym budynkiem i robią z niego zabytek a wiele innych niszczeje bo jak zwykle liczą się punkciki do wyborów.No i łatwo pokazówę ,bo tak prosto ,łatwo i przyjemnie.I po cholerę ten bimbaj przez środek tak ruchliwej drogi,mało to tłoku w szczycie.Może tak trudniejsze zadanko np.skrzyżowanie Hetmańskiej i Tysiąclecia,Rycerskiej i Tysiąclecia a może ułatwić życie mieszkańcom Zatorza i wykombinować jakieś rozwiązanie z przejazdami kolejowymi ,aby łatwiej można żyć?A apropo to kiedyś przez ten cholerny przejazd nie zdąży karetka albo straż pożarna na czas.I kto wtedy poniesie konsekwecje?Oczywiście szary obywatel.

Piotr 12a

Anuluj