UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Było ciemno, było miło... pokapało, pokropiło... a tu nagle jak p....nie, to krajobraz jak po wojnie! Tradycyjnie nasze miasto nie jest w żaden sposób przygotowane na takie nagłe - "klęski zywiołowe" - opady deszczu. Pół miasta zalane, a drugie pół podtopione. Jak zwykle zalane w tym przypadku okolice rzeczki Kumieli, okolice ronda Compiegne, wstrzymany ruch komunikacji miejskiej. A już miało być tak fajnie ! Wyregulowana Kumiela, nowe drenaże i ciągi burzowe w okolicach Grunwaldzkiej. No, cóż... Wyobraźnia elblążan chyba, a raczej na pewno, przerosła oczekiwania planowanych modernizacji i remontów miejsc podtopień. Wyregulowana Kumiela pokazała co potrafi. Wszyscy od lat wiedzą, że wylewała i będzie wylewać. W jednym newralgicznym punkcie, w dodatku na zakręcie, różnica poziomów wynosi AŻ 30 cm. Czy regulując Kumielę jakiś p...ant projektant nie mógł uwzględnić owych 30 cm, które nam i innym by ułatwiły życie po takich opadach jak ostatnie ?? Kto nam teraz ZADOŚĆUCZYNI za poniesioną szkodę zalaniową (czy powodziową) ?? Może przedstawimy rachunek za naprawę temu projektantowi ?? Jest sobota godz. 12.00, a zalanymi terenami zainteresowała się do tej pory tylko telewizja. Władze miasta jak zwykle mają poszkodowanych w nosie, a naszych "polskich pomarańczy" (służb oczyszczania miasta) nie widać. Błoto, szlam, muł na wszystkich zalanych w/w punktach. Czyżby po raz kolejny się okazało, że to, za co płacimy musimy robić sami ??

MALKONTENCI

Anuluj