UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

"Admirał" - a cóż tu wYmagać, gdy kelnerki są tam z tzw. łapanki ulicznej i dorabiają sobie w wakacje - za marne 700 zł ? W kuchni na "Admirale" syf i brud - przecież to nic owego, gdyż kuchnią tą zawiaduje ta sama osoba, która miała kiedyś "Bosmana" = bezzębny osobnik uwielbiający brud i rzadko myjący np. swoją brodę i własne stopy, a chodzi w obślizłych od brudu laczkach. Jeżeli ktoś chce zjeść smaczną rybę, dobrze podaną i w miarę szybko - musi jechać aż 18 km od Elbląga - do Zielonego Grądu, do baru "Okoń". Oni tam nie muszą się reklamowć - wsytarczy zobaczyć ile tam zawsze stoi markowych autek i na jakich tablicach.

sandacz bez ości.

Anuluj