UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Nie wiem czy to celawe, ale ten tekst jest wyjątkowo aktualny i przychodzi w sukurs obecnym władzą miasta - czy to nie wasza wina elblążanie ("elblągi" właściwie), że trzeba było postawić zasieki na Starym Rynku bo rajdowaliście po nim swoimi BMWchami?, czy to nie wasze lenistwo i niedbalstwo spowodowało katastrofalny stan kiludziesięciu budynków, które trzeba było szybko wyburzyć, co gorsza niektóre z nich urzytkowali jako miejsca pracy ludzie wykształceni, jak bibliotekarze (Bibl. Pedagogiczna - grozi katastrofą budowlaną, jeszcze nie wyburzona) czy ekonomiści (były bank na Kosynierów, k. zboru i UM)? Jeśli trawa w mieście rosnie jak na wiosze to zastanówcie się czy nie z powodu chęci ukrycia odchodów waszych( na szczęście już nie krów malecznych), ale pupili w postaci pitbuli, amstafów itp.? I jak coś w mieście jak kiedyś nie wychodzi to pamiętajcie "plan był dobry, tylko ludzie zawiedli" tak było i tak zostanie, zawsze winni byli i są elblążanie :) Elblążanie to ogólnie zawsze był gnuśny motłoch, nawet pomnik Ojca Świętego ostatnio o mało co nie sfajczyli swymi "żarliwymi modłami". Na wszelki wypadek dodam że wszystko powyżej to ironia - wybaczcie ale jestem lekko wątpiący
Bob B.