UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Byłabym za lekarzami jesli oni byliby za pacjentami, choć nie powiem są tacy i mam do nich szacunek. Spotkałam ostatnio jedną młodą panią dr, która wyraziła wiele woli i chęci pomocy w pewnej sprawie i zaoferowała swoją pomoc i to wcale nie prywatnie (myślę, że stary wyjadacz by tego nie zrobił). Dla takiej osoby podwyżka - TAK. Może wprowadzić jakiś dobry system motywacji i oceny, i od tego uzależnić wynagrodzenia? hm.. . Co Wy na to? Tak jak w porządnych firmach (te systemy motywacyjne często są tak zrobione, żeby tej premii nie dać, bo 1 pkta zabraknie i co znowu goła pensyjka, hm..., a firma zarobi mimo wszystko, bo człowiek się natyra); bo podwyżka dla kogoś kto niczego nie robi? Tylko dlatego, że jest. Pozdrawiam wszystkich czytelników.