UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Ja tylko do jednego się przyczepię. Chodzi mi o to że głośniki "grające" muzykę niekoniecznie dziecięca (ale to już pal licho) stały zupełnie nie odgrodzone od dzieci i te małe kajtki tańczyły w odległości metra od nich gdzie ja dorosły stojac dużo dalej czułem uderzenia dźwięku w płuca i nie słyszałem co krzyczę do syna. Moja podpowiedź na następny raz jest taka aby odgrodzić głośniki płotkiem-siatką i moze trochę je ściszyć.

Miszkurka2000

Anuluj