UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
To co dzieje się na drogach to istny horro. Ma się wrażenie że ciągła linia nawet podwójna nie stanowi przeszkody dla manewru wyprzedzania nawet pod górkę. Takich przypadków jest cała masa na drodze. Ale co śię dziwić, skoro instruktorzy nauki jazdy nie znają dobrze przepisów i jak sami jeżdżą tak uczą adeptów na kierowców. Wczoraj w godzinach 11 -12 w Elblągu miałam okazję jechać za samochodem nauki jazdy z tablicą egzamin. I dwukrotnie na małym odcinku drogi na 2 skrzyżowaniach (z Malborskiej na Tysiąclecia i z Tysiąclecia w Hetmańską) chłopak jadący tym samochodem skręcając w prawo od razu wjechał na środkowy pas a następnie skręcając w lewo od razu wjechał na zewnętrzny pas. Od kiedy to są takie zasady ruchu? Skoro popełniał takie błędy to znaczy że instruktor tak go uczył. Mam nadzieję, że egzaminator jest dobrym kierowcą i nie zaliczył tego egzaminu. Ale przy okazji prośba do policji zainteresujcie się panowie tymi Instruktorami i sprawdźcie ich umiejętności. Bo to jest żenujące jak oni uczą tych młodych kierowców. To co napisałam jest nagminne. Sądziłam tylko że w czasie nauki jazdy może się coś takiego zdarzyć ale skoro podczas egzaminu to już nie jest nauka tylko zdobyta wiedza , zła wiedza. Dlatego jest tak dużo wypadków bo mamy takich kierowców.
Alza