UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Zgadzam się z opiniami Boba B. i Jarka Denisiuka. Tak różne, ale świetnie punktują słabości stanowiska Prusaka. Reasumując: Tośmy sobie Panie Prusak podyskutowali, bo ja siedze 300 km od Elbląga. I nadal nie zgadzam sie z Pańską opinią, że formy przestrzenne są jedynie przejawem sztuki na chwałę państwa totalitarnego bez znaczenia artystycznego. Jakoś nie przekonują mnie wcześniej prezentowane dowody politycznego zaangażowania twórców (w czym, prócz współpracy z robotnikami, ono się ujawnia). Socrealizm owszem był stylem w sztuce niemal zadekretowanym i mocno skodyfikowanym. Jednakże wiele wartości architektonicznych ma np. warszawski MDM. I dlatego Prusaku możesz mówić o formach, jako wodzie na młyn propagandy PRL, ale to nie zmienia faktu, że elblaskie formy mają wiele wartości artystycznych. W 2006 roku na fenomenalnej wystawie "Modernizm" w londynskim muzeum Victorii i Alberta jedynym polskim elementem była kompozycja nr 4 Katarzyny Kobro. Ta wystawa pokazywała, że idee modernizmu niezwykle wpłynęły na naszą rzeczywistość tak pozytywnie, jak negatywnie. Nie tylko ze względu na lewicowe poglądy niektórych twórców.
Paweł Płoski