UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
"...założeń przedwojennej awangardy: współpracy artysty z robotnikiem, mecenatu wielkiego zakładu przemysłowego („Zamechu”) i następnie ekspozycji plenerowej powstałych z tej współpracy dzieł. Jednym z najważniejszych założeń teoretycznych podjętych od historycznego już dzisiaj I Biennale była organizacja przestrzeni, co znalazło swój wyraz w nazwie cyklicznych plenerów Biennale Form Przestrzennych...." Po prostu innymi słowy, dowodzi to romansu awangardy z totalitaryzmem; a już szczególnie groteskowo brzmią zapewnienia o "organizacji przestrzeni"; wystarczy zerknąć na zdjęcia Starego Miasta w Elblągu z l. 70; by zobaczyć, że w pustej przestrzeni straszyły bryły "dzieł". Moim zdaniem to po prostu reliky komunizmu w Polsce, i jego miejsce jest Kozłówce, po prosu.
Prusak