UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Wiele jest spraw do uregulowania i wyprostowania w dziele substancji komunalnej i państwowej. Poprzez proces uwłaszczenia samorządy jak i instytucje Skarbu państwa przejęły ogromne mienie, które obecnie w imię wyższych racji (bliżej nieznanych?) niszczeje i chyli się ku upadkowi. Głównie ta sprawa dotyczy mienia zawidywanego przez PKP - totalna zagłada majątku budowlanego, wielu uznanych i będących we władaniu prywatnym i państwowym obiektów znajdujących się pod nadzorem konserwatorskim. Istotnym zagadnieniem w dziele budownictwa komunalnego jest funkcjonowanie mieszkań komunalnych w budownictwie jednorodzinnym, o czym wielokrotnie wspominałem. Kolejne periody wyborcze odsuwają te życiowe problemy, które w ferworze walki wyborczej kompletnie są pomijane z racji obawy o populistyczne hasła, które mogą przyćmić. Nadal jesteśmy w punkcie wyjścia w procesie regulacji mechanizmów budownictwa społecznego i każdej praktycznie formy innej, w której państwo i samorządy chcą uczestniczyć w roli najwyższego arbitra znacząco ograniczając proces władania nieruchomością jej właściciela. Ograniczenia te i totalna inwigilacja państwa i samorządu w proces inwestycyjno-prawny powoduje nieustająca walkę wedle szablonu "policjanci-zlodzieje" z właścicielami a istotne formy uczestnictwa samorządu i państwa w tworzeniu substancji mieszkaniowej leżą odłogiem. W Elblągu od paru dziesiątków lat nie powstało żadne mieszkanie socjalne (sic).
AborygenMiejscowy