UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Ech...weszłam raz jeszcze na ten portal i widzac Twoj post Podatniku postanowilam raz jeszcze cos napisac.Mowisz,ze ze strony pracownikow urzedu pracy "trzeba trochę inicjatywy, reklamy, własnego marketingu aby do ludzi dotrzeć z informacją".No coz,masz racje tylko jak dotrzec do tych ludzi,kiedy oni wcale nic nie chca zmienic w swoim zyciu.Mam sasiadke-mloda kobieta,33 lata-dostala zaproszenie na spotkanie w sprawie szkolen i innych mozliwosci przekwalifikowan(bezplatnie,zaznaczam)-i wiesz co ona zrobila?-nie poszla do urzedu,bo jej sie nie chcialo wstac na godz.9.00,wczesniej jednak zadzwonila do urzedu z zapytaniem czy jak na to zaproszenie nie przyjdzie to bedzie wykreslona.Kiedy uslyszala,ze nie bedzie to poprostu dala sobie spokoj.Moim zdaniem tak robi wiele ludzi-nie daje sobie szansy na zmiane swojej sytuacji. Gromy i wszystkie zlosci jednak padaja nie na nich samych(bo jak sie przyznac do swojego lenistwa)tylko szukaja oni winy w urzednikach.I to jest przykre....

Była bezrobotna

Anuluj