UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Z tym zapotrzebowaniem i perspektywami to totalna bzdura, bo nadal w tym kraju decydują układy i synekury - to podstawa każdego zatrudnienia ( stałego, a nie wspomnę już o intratnych posadach). Syn mój po takich studiach obecnie pracuje w pogotowiu lotniczym - wiele miesięcy szukał zatrudnienia w Elblągu i okolicach. Warszawa też go nie przyjęła z otwartymi ramionami - wyrąbał sobie posadę fachowością i sumiennością, lecz perspektywa awansu zależy tylko i wyłącznie od układów. A to właśnie Polska.
AborygenMiejscowy