UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Po pierwsze. - Zalew od Skowronek do ujścia rzeki Elbląg ma nie więcej niż 2,2-2,5m Głębokości. Proponuję zagorzałym zwolennikom zobaczyć u źródła, jakie gabaryty mają jednostki pływające o takim zanużeniu. Sądzę, że wystarczą im istniejące śródlądowe drogi wodne po odpowiedniej adaptacji. Po drugie, piszę nie pierwszy raz, - podobnie jak we Władysławowie, przerwanie rumowiska Wisły, której wynoszone do Zatoki piachy zbudowały mierzeję, spowoduje jej demontaż. Znikną z czasem plaże Krynicy a kto wie czy po latach i Mierzeja. - Jeżeli podejście do przekopu będzie się intensywnie pogłębać. Czy te dwa miejsca cumownicze, zbudowane za ciężkie miliony w Elblągu są warte permamentnego pogłębiania Zalewu jak też zapewne podejścia do przekopu od strony Zatoki? Sądzę że te bicie piany ucichnie wraz z kończącą się kampanią wyborczą, a "ciężko pracujący" urzędnicy Urzędu Morskiego powrócą do Tolkmicka gdzie od lat stoi pusty budynek Bosmanatu z dwóosobową załogą utrzymywany przecież za nasze podatki. Gdzie jest te tanie państwo które miało ograniczać zbędną administarację?


Anuluj