UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Jako pasjonat lotnictwa zdecydowanie sprzeciwiam się używania określenia "nalot" w odniesienu do działań wszelkich osób, zwierząt i pojazdów lądowych. Gdyby funkcjonariusze wylądowali na melinie z pomocą spadochronów wówczas byłby to co najwyżej desant. W tym wypadku mieliśmy do czynienia z "najazdem", bądź też "najściem", ewentualnie z "nawiedzeniem", ale w żadnym wypadku z nalotem. Dziękuję i pozdrawiam asów przestworzy.
pan Janek