UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

- No i co pan narobił? Wchodzi pan jak do siebie, trzaska drzwiami jak do stodoły... Och, zasłona mi sie podarła! - Przede wszystkim ja tu jestem u siebie. A co do zasłony, to nic nie szkodzi. - Jak to? - Czy pani zauważyła, jakie ja zasłony powiesiłem? - No, te... zielone. - Właśnie. A pani powiesiła żółte z brązowym. Jak to teraz wygląda? Ohyda. - A co to pana obchodzi, jakie ja mam u siebie zasłony? - Ja jestem odpowiedzialny za ten dom i wymagam społecznego podejścia. Ja powiesiłem zielone, pani brązowe. No i jak to teraz wygląda? Jak gówno w lesie. I ja się na to nie zgadzam. - Wie pan co? To niech pan też powiesi brązowe. - To jest chamstwo!

Piątek

Anuluj