UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Bo trzeba mieć umiar. Nie może senator albo poseł startować po to , aby rezygnować i wpuszczać na listę kogoś, kto nie uzyskał naszego poparcia. To jest robienie z nas głupków. Gdyby tak nie było, to wszyscy posłowie i senatorowie by startowali a później w radach miejskich zasiadałyby "ogony". Czy Pani Senator nie zastanowiło, że prawie nikt z kolegów i koleżanek zasiadających w sejmie i senacie (oprócz jednego posła PIS-u i jednego z PSL) nie startował w wyborach samorządowych i musi być tego jakaś przyczyna? Pisałem wczoraj, że aby rządzić w Warszawie, wystarczyłoby wystawić na radnego wszystkich posłów i senatorów (np 5-ciu na liście do jednej gminy, 5-ci na liście do drugiej gminy itd...). Pozostałe pieć osób na listach nie musiałoby kiwnąć palcem, nawet nie musieliby wydać żadnej ulotki. Po spektakularnej wygranej posłowie i senatorowie wracają do sejmu i senatu a w radach zasiadają ludzie którzy dostali po kilka głosów. Zapis w ordynacji jest jak nabardziej sprawiedliwy i zapobiega kombinowaniu i z pewnością autorom o to chodziło.
Elmo