UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Dres nawet w garniturze pozostanie dresem (to tak odnośnie tego, że do I-Clubu nie wpuszczają w dresach). Teraz słowo "dresiarz" nie funkcjonuje w języku polskim jako sposób na opisanie ubioru danego osobnika, a jako synonim "bezmózga", czy "agresywnego debila". Taka prawda, za to Was ma cała Polska, zresztą nie robicie nic, żeby traktowano Was inaczej, niż tylko bezmózgów. Zajmijcie się czymś, zakładajcie składy, jeżeli lubicie rap, kupcie sobie mixer i adapter, jeżeli lubicie muzykę klubową. A jeżeli nie macie kasy, to wbrew pozorom pracę dostać w Elblągu nietrudno, wyżyć się może i nie da, ale odłożyć na sprzęt już tak, zwłaszcza, jeżeli mieszka się z rodzinami. Chodzi o to, żebyście się czymś zajmowali kreatywnym, zamiast nap*lać na ulicy ludzi, którzy wyglądają inaczej niż Wy (czyli w sumie praktycznie wszystkich).
dysonans