UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Byłam uczennicą Szkoły muzycznej (z własnej nie przymuszonej woli, bo wiem, że niektóre dzieci były niejako zmuszane przez swoich rodziców). Gdy tam chodziłam był (i sądząc po artykule nadal jest)wysoki poziom. I chociaż dzisiaj jestem już studentką (nic związane z muzyką:)) wciąż pamiętam ogrom obowiązków jaki miałam mając jedynie 9-10 lat. Apeluje więc do rodziców, by posyłając dziecko do Szkoły muzycznej sugerowali sie przede wszystkim talentem i CHĘCIAMI dziecka, a nie rankingami i przede wszystkim słuchali pociech, gdy będą np chciały zrezygnowac z tej szkoły. Mnie rodzice wysłuchali, zmieniłam szkołe i może dzięki temu zachowałam miłe wspomnienia z dzieciństwa i Szkoły Muzycznej. A umiejętność która mi pozostała??Gram na paninie, jedynie kolędy na Boże Narodzenie...POZDROWIENIA
Marta1111