UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Znalem Monike, ona znala mnie.....pamietammowilem do niej "skania",a ona sie denrwowala na mnie...i nie byla to zadna obraza w stos.do niej, oboje widzilismy ze to nei na powaznie i ze sa to tlyko zarty. Malo znalem Monie ale ja znalem,kiedy uslyszalem dopiero dzisiaj o tej przykrej sytuacji poprostu wmurowalo mnie,niewidzialem co mam myslec,na poczatku neiuwierzylem,ze ta pogodna dziewczyna mogla by postapic tak na mxa idiotycznie kiedy smierc nie jest zadnym wyjsciem,postapila troche egoistycznie nie myslac o innych co oni beda czuli, co oni beda mowic kiedy sie dowiedza ze ich przyjcaiolka,kolezanka,znajoma popelnila samobojstwo... Jest to dla mnie ciagle szok i nie moge sie z tym pogodzic,chodzilem do tego gimnazjum i znam jej brata...i chyba wlasnie wspolczuje najbardziej Jemu.Ostatnio tez spotkalem sie ze smiercia ale nie rodzenstwa a kogos bliskiego z "domowej" rodziny...wiem ze to nie siostra,ale tak naprawde wszystko z czasem...i czas naprawde leczy rany. Trzeba sie z tym pogodzic, zycia jej nie zwrocimy, postopila glupio, szkoda ze nie mozna bylo jej pomo,c bo byla spoko...

ch

Anuluj