UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

'Problem w gimnazjach polega na tym że tam dojrzewającą młodzież, poszukującą wartości życiowych, wchodzącą w trudny, często brutalny, niesprawiedliwy ale też i dobry świat dorosłych nazywa się młdzieża trudną. Trudną bo zaczynają myśleć, mieć własne zdanie, krytykować i buntują sie w różny sposób przeciwko niesprawiedliwości i innym nieprawidłowościom. akich uczniów się oskarża i ignoruje, a ignorancji nie lubi nikt, zwłaszcza młodzież. czy nauczyciele nieradzący sobie z uczniami słyszeli,że jak dziecko odczuwa brak zainteresowania swoja osobą to zaczyna być niegrzeczne by zwrócić na siebie uwagę. Amądry rodzic wie że to nie dziecko jest złe tylko coś z relacami nie tak. Więc może nieradzący sobie nauczyciele zaczniecie od siebie, zastanowicie się nad swimi relacjami z uczniami w szkole. Jeżli będziecie traktować ich jak ludzi oni też was tak będą traktować. Dziecaki nie są z gruntu złe, nawet te nazwijmy to "z gorszych, czy patologicznych środowisk". dla nich trzeba tylko trochę wyrozumiałości, cierpliwości ichoć niewiekliego zaangażowania w ich problemy. Nauczyciel to przewodnik, nie tylko po podrcznikach. A może psychologowie w szkołach przydaliby się właśnie nauczucielom nieradzącym sobie, albo tez iradzącym izastanawiającym się jak pomóc uczniowi. Warto by się nad tym zastanowić.


Anuluj