UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Zgadza się tylko częściowo, gdyż przewodnik 70-80% swojej pracy realizuje później właśnie w rodzinnym mieście i najbliższej mu okolicy. Jeżeli ma np. pokazać wiadukt w Stańczykach oraz jego parametry historyczno-techniczne, może zerknąć sobie do b. bogatej literatury i nie musi deklmować tego na egzaminie. A ponadto w wielu miejscach, obiektach "nasz elbląski przewodnik" nie ma czego szukać, gdyż tam są na ogół wyłącznie uprawnieni miejscowi przewodnicy (Wolfschanze, twierdza Boyen, czy Zamek w Malborku).
Też turysta