UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Panie Andrzeju M. Pan raczysz żartować - poczekajmy do roku 2008 - apogeum zaciągniętych i wymagalnych należności do spłat. Przypominają mi się czasy Radosnego Edzia - początki lat siedemdziesiątych, radosnej twórczości o schyłku wiadomym.
AborygenMiejscowy