UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Ze względu na stan wod w Zalewie Wiślannym oraz dbajac o swoją skorę, wspomnę, że mieszkam w pobliżu, niejednokrotnie wybierałam się na Mierzeję, aby wykąpać lub popływać w morzu,tzw.czystej wodzie. I niestety, po przejechaniu 7 km od Elbląga w czasie.... o zgrozo! 1,5 h odechciało mi się wszystkiego. Kąpieli, podróży, słońca(mimo klimy w sam.) i wraz z ogromnymi przekleństwami zawracałam po przejechaniu paru km spowrotem do domu. Okazuje się, że cały korek spowodowany jest na moście w Bielniku, Marzęcinie, który jest systematycznie, regularnie rozwalany przez nie mieszczące się na wjeździe(zakręcie) Tiry i inne samochody ciężar.Dlaczego osoba odpowiedzialana za projektowanie mostu, za konstrukcję a także władze, decydują się w tak gorącym okresie(okres urlopów, wzmożonych wyjazdów nad morze) na objazdy po tak beznadziejnie skonstruowanym objeździe! Dlaczego do tej pory jeszcze nikt,czyli osoby odpowiedzialne, nie zajęli się przeglądem, wysunieciem wniosków oraz pociągnięciem do odpowiedzialności osób nad nieprawidłowoscią projektu konstrukcji mostu w Bielniku, Marzęcinie.Kto zawinił tym kolizjjom, wypadkami. korkami w ruchu? Za co płacę co miesiąc podatki, na kogo? Kto się ze mną zgadza?Proszę o wypowiedź!
sfrustrowana elblążanka