UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Nie wierzył, że odchodzi. Miał plany o których mówił jeszcze na dwa dni przed smiercią. Zgasł. Pozostawił po sobie smutek, żal. Był pasjonatem łyżwiarstwa i wrotkarstwa, trenerem, nauczycielem - wychowawcą, był wspaniałym człowiekiem. Będzie nam go bardzo brakowało.
Przyjaciele z ulicy Szopena