UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Moi mili czytelnicy. W "gruntach" siedzę przynajmniej od połowy lat siedemdziesiątych. Sądzę, że przez te lata liznąłem trochę wiedzy w tej dziedzinie (nadal się tym zajmuję). Z artrykułu, którego jestem adwersarzem wynika totalna niemoc sprawcza w dziedzinie nieruchomości. Niestety to i inne rzeczy trzeba robić z jajem - bez promocji (dobrej ) nie da sprzedać dobrego czy złego towaru, po drugie tylko idiota będzie inwestował w grunt, którego nie jest właścicielem, chyba, że jest to przedsięwźięcie wysoce intratne i np. prowadzone razem z agendami samorządu miejskiego (żadki przypadek inwestycji). Wynika z tego niewątpliwy wniosek, że nasze władze samorządowe liczą tylko na cud a nie na swoją inwencję - to się nie może udać. Niutulony w walce z tumaństwem - Aborygen Miejscowy - Wojciech Pawlak
Wojciech Pawlak - Aborygen Mie