UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
A co z przejściem Grunwaldzka-Nomi ? Mieszkam w pobliżu i już kilkakrotnie miałam wątpliwą przyjemność natknięcia się na wypadek. Sama cudem uniknęłąm śmierci gdy przed przejściem zatrzymał się TIR aby przepuścić ludzi a zza niego całym pędem przejechała toyota yaris (srebrna) . Takie przypadki są tam na porządku dziennym i pewnie trzeba czekać aż zginie na raz z 5 osób to ktoś pomyśli o światłąch, przejściu podziemnym lub kładce nad ulicą