UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Zwolennicy kanału roztaczaja przed nami wizje zbawczego zgola jego wpływu na rozwój gospodarki Elbląga i okolic. Pamietajmy jednak o tym, że pieniadze ktore wydamy dziś na inwestycje są jak najbardziej realne i rzeczywiste, natomiast zyski są przewidywaniem przyszłości. Zaznaczam- zyski, najpierw inwestycja musi się spłacić, by zaczęła przynosić zyski. Kto za np. 25 lat bedzie sprawdzał opłacalność budowy kanału, i wjaki sposób jest w stanie określić powstale korzyści? Ponadto budowa to jedno, a koszty eksploatacji to drugie (zapewne wcale nie małe). Wszystkich zwolennikow państwowych inwestycji zapraszam do hali widowiskowej w parku Modrzewia czy bazy PKS na Dębicy - jako memento. Oddajmy co cesarskie cesarzowi i niech biznes robią biznesmeni. Pozdrawiam
pion