UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Jestem absolwentem roku 83. No coz, TM to taka troche nietypowa szkola..... Ja osobiscie czasy mojego TM wspominam jako "ciekawe" i bardzo bogate w przezycia. Najbardziej pozostal mi w pamiecii pan S. Sadocha, dzis niestety niezyjacy nauczyciel matematyki, ktory wital nas codziennie pieszczotliwym "nuze alfonsy" i opowiadal jak to mu dzisiaj sniadanie w internacie smakowac bedzie, bo przeciez juz cztery paly postawil..... Pamietem ze kontrowersyjne metody dydaktyczne p. Sadochy nie wyzwalaly u nas specjalnego zachwytu i ze wielu z nas balo sie tych spotkan.....w konskwencji jednak, to jego lekcje pomogly zrozumiec nie tylko matematyke, ale i to ze w zyciu nikt sie z nami piescic nie bedzie. Otoz my matme z Sadocha mielismy piec lat z rzedu. Uczylem sie jej dosc intensywnie, a pomimo tego bylem na tle klasy jedynie wielka miernota. Dopiero potem: super matura i Politechnika, gdzie bylem z maty jednym z lepszych, uzmyslowily mi jak wiele wynislem ze szkoly sredniej ...Dzis wiem, izi nie bylo to skutkiem naglej metamorfozy ale bardzo wysokiego poziomu nauczania i motywacji. Sadocha po prostu mial ten kluczyk , ktory otwieral glowe ....i gdyby dzisiaj zyl podziekowalbym mu za to. Zreszta, nie chcac nikogo krzywdzic, fizyka u Wisniewskiego czy cala paleta przedmiotow zawodowych daly mi swietna baze wyjciowa za co jestem tamtemu "gronu" wdzieczny. Dzisiaj zyczylbym tej szkole co najmniej takich sukcesow dydaktycznych, jakie miewala za moich czasow.

ArS

Anuluj